gość w dom, opowieści

O początkach i wolności – jedyne takie spotkanie z Fundacją MALAK [ZDJĘCIA]

Lipiec 5, 2016

Co łączy nas z o. Adamem Szustakiem? Jak wygląda malakowa codzienność? 15 czerwca gościem Fundacji MALAK była… Fundacja MALAK! Bernadetta, Kasia, Agnieszka i Jola opowiedziały o kulisach wydawania dobrego słowa.

Planując czerwcowe spotkanie GOŚĆ W DOM, nie miałyśmy żadnych oczekiwań. Wierzymy, że Dobrem i Bożą miłością warto się dzielić, więc chciałyśmy podzielić się naszą historią. Ale ten wieczór przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Wolny Pokój pełen gości, roześmiana atmosfera i szybko znikające smakołyki potwierdziły, że było warto.

Gośćmi były Bernadetta Jarocińska, Agnieszka Mazurek, Kasia Gilewska i Jola Szymańska, która moderowała rozmowę. Prezes, specjalistka od papierkowej roboty, kierownik sprzedaży i PR-owiec. Chociaż nie obyłoby się bez przyjaciół, wolontariuszy i wsparcia prawnego, to ta czwórka jest etatową reprezentacją Fundacji MALAK.

20 prezes-fundacji-wita-fot-sebastian-nycz

Dominikańskie początki

Każda z nas poznała dominikanów na długo przed pracą w Fundacji – Na I roku studiów trafiłam do Beczki, potem do wspólnoty Janki. Z tego czasu zostało mi wielu przyjaciół, z którymi często współpracujemy – tłumaczy Bernadetta. – Tak poznałam o. Adama Szustaka, o. Tomka Nowaka, o. Stacha Nowaka. Bardzo się odnajduję w charyzmacie dominikańskim, chociaż niektórzy twierdzą, że go nie ma (śmiech).

Kasia podkreśla, że dominikanie to jej dom. – Kiedy na studiach znalazłam stronę Beczki o dominikanach wiedziałam tyle, że mają brązowe habity i że to chyba nie dla mnie. Później okazało się, że ani jedno ani drugie się nie zgadza. Ale kiedy weszłam do dominikanów na mszę o. Adama, jego styl tak nie pasował do mnie i do mojego charakteru, że… zostałam.

25 katarzyna-gilewska-fot-sebastian-nycz

Nie zamierzał rozwiązywać dramatów

Agnieszka miała do bazyliki dominikanów po drodze. – Przez jakiś czas prowadziłam lekcje salsy w jednym z krakowskich klubów. Była to forma rozgrzewki przed niedzielną imprezą. Wieczorna msza wpisywała się, można tak powiedzieć, w mój grafik. Kiedy kilka lat później, umówiłam się z o. Adamem Szustakiem na rozmowę, nie przypuszczałam, że będzie to jedno z kluczowych spotkań w moim dotychczasowym życiu.

Ojciec powiedział, że będziemy się uczyć modlić i zaprosił mnie na Janki. Ku mojemu zaskoczeniu nie zamierzał rozwiązywać ze mną społecznych dramatów. Te spotkania bardzo konkretnie zaowocowały. Po dwóch latach wyjechałam na misję do Brazylii ze wspólnotą Domy Serca – mówi. Kiedy nie było jej w Polsce, pojawił się Malak.

34 agnieszka-mazurek-fundacja-malak-fot-sebastian-nycz38 goscie-i-girlanda-na-scianie-fot-sebastian-nycz

Z Brazylii do Malaka

– Kiedy wróciłam, Ojciec był już nieuchwytnym, wędrownym kaznodzieją. Zapytał mnie, gdzie szukam pracy. Agu, a Ty to byś czegoś Bożego nie chciała robić? – uśmiechnął się. Ba, każdy by chciał, ale przecież trzeba też żyć i jakoś się utrzymać. Następnego dnia otrzymałam maila od Betki. Zapraszała mnie do Malaka – wspomina Aga i dodaje: – Wyjeżdżając na misję byłam spokojna, bo miałam przekonanie, że to pragnienie pochodzi od Boga. Rozpoczęcie pracy w Malaku było potwierdzeniem, że On mnie nie opuścił.

37 rozesmiane-dziewczyny-fundacja-malak-fot-sebastian-nycz

Dresowe początki

– Byłam pierwszą osobą która zaryzykowała i zdecydowała się pracować tu na etat, nie tylko wieczorami po normalnej pracy – mówi Bernadetta. – Wszystkiego uczyłam się na bieżąco. Wstawałam, szłam do pokoju obok, do pracy. Wracałam o 19:00. Pracowałam w dresie i fioletowym polarze (śmiech). Mieszkałam w mieszkaniu, gdzie przez rok mieściła się Fundacja.

Początki Fundacji były wymagające. Niedługo po tym jak o. Adam zdecydował się na głoszenie w drodze jako wędrowny kaznodzieja, zaproponował kilku osobom z Beczki założenie organizacji, która wydawałaby jego konferencje, a dochód z nich wykorzystała na ewangelizację. Po roku na zebraniu zarządu Fundacji MALAK pada pytanie: kto poprowadzi Fundację i będzie pracował w niej na etat? Bernadetta zgłosiła się na ochotnika.

1 stol-czeresnie-truskawki-drozdzowki-fot-sebastian-nycz42 (1)

Nasze pokrewieństwo

W listopadzie 2013 w Fundacji z Betką pracowały Zuzia i Irenka. Betka zapytała Kasi, czy nie pomoże im z księgowością. Przez trzy dni. Pracowały w czwórkę w małym pokoju. Po trzech dniach okazało się, że potrzebny jest etat.

– Po roku przeniosłyśmy się tutaj, na Batorego. Ta siedziba, z windą, wymarzonym, podwójnym pokojem i kuchnią. A do tego z dodatkowym pokojem, w którym właśnie siedzimy – mówi Bernadetta i cytuje słowa o. Pawła Kozackiego, które wpisał w malakową Księgę Gości: – „Dostrzegam pokrewieństwo w łasce przepowiadania”. To, że Prowincjał widzi podobieństwo w działaniu naszej Fundacji z Zakonem, bardzo mnie cieszy – mówi Bernadetta. – Jesteśmy przecież zwykłą, świecką organizacją.

19 nowoczesna-fryzura-fot-sebastian-nycz17 jola-szymanska-patrzy-w-bok-fot-sebastian-nycz

To byłaś ty?!

Jola: Pamiętam jak końcem sierpnia 2013 zamówiłam coś w Malaku i podjechałam na Lipińskiego po odbiór. Betka w dresach otworzyła mi drzwi, a ja dałam jej kartkę ze swoim numerem telefonu. Zajmowałam się prawami autorskimi i pomyślałam, że mogę pomóc. – To byłaś ty?! – śmieje się Bernadetta.

– Poznałyśmy się na Targach Książki w Krakowie, pisałam o Malaku na blogu, byłam kilka razy na wieczornym Gościu, na Weekendach Pełnych Łaski – wymienia Jola. – Szybko po studiach zmieniłam zajęcie i pracowałam w PR. Aż zdecydowałam, że chcę zmienić miejsce pracy na takie, z którym się utożsamiam. Jedynym takim miejscem był Malak. Okazało się, że w tym momencie Betka szuka kogoś na moje stanowisko.

26 bernadetta-jarocinska-fot-sebastian-nycz

Siła mięśni i przyjemności

Jola: „Łaska działa na naturze i na kawie” jak mówi ojciec Adam. Dlatego każdy dzień w pracy zaczynam od kawy i kromki z dżemem, bardzo lubię śniadania. I spokojną, przyjacielską atmosferę. Bardzo dobrze się tu czuję.

Kasia: Ja lubię jak Aga krzyczy do mnie z kuchni, kiedy dzwoni domofon: „otwóórz!”. Mogę sobie wtedy wyjść zza biureczka i porozmawiać z klientami. Nie tylko o płytach. Ale najbardziej lubię jak jedziemy na Weekend Pełen Łaski, pakujemy się, siadamy do samochodu o. Adama, modlimy się i ruszamy. Oczywiście ze stacją w McDonalds i playlistą w tle.

23 lemoniada-z-mieta-w-dzbanku-z-cytrynami14 katarzyna-gilewska-i-goscie-fot-sebastian-nycz

Agnieszka: A ja najbardziej lubię jak przychodzi duże, hurtowe zamówienie, z którego wychodzi kilka paczek, takich po 17 kg, i ja mam to spakować! (śmiech) Żartuję! Dużo naszej pracy to sprzedaż, a kiedy mamy dodruki albo coś wydajemy, to musimy to siłą swoich mięśni jakoś ogarnąć. Chwała Panu mamy windę i coraz więcej mężczyzn chętnych do pomocy.

Nie jestem z urodzenia sprzedawcą. Skończyłam polonistykę. Konferencji i kazań o. Adama słucham od dawna. To słowo miało znaczący wpływ na moje życie. Chociaż praca w malakowym sklepie pełna jest banalnych momentów, a w sezonie świątecznym Fundacja zamienia się w pocztę, to wiem, co sprzedaję i z tego mam największą radość.

Kosy, balkon i wolność

Bernadetta: Ciekawie słucha mi się dziewczyn, bo jestem ich szefem. Ale podpisuję się pod tym wszystkim. Bardzo lubię w trakcie pracy wyjść sobie na nasz balkon w kuchni, kiedy na podwórku śpiewają kosy i wszystko kwitnie. Staramy się stworzyć atmosferę normalności. Tak, żeby się za bardzo nie spinać, że musi być super fajnie. Unikamy nadmuchanej formy. Głosząc Pana Boga głosimy Prawdę, a ona daje wolność.

2 torby-z-pelikanem-na-parapecie-fot-sebastian-nycz 5 wolny-pokoj-fundacja-malak-fot-sebastian-nycz 7 stolik-z-kwiatami-szklankami-i-lemoniada-fot-sebastian-nycz 10 przywitanie-gosci-fot-sebastian-nycz 11 witanie-gosci-fot-sebastian-nycz 12 uchylone-drzwi-do-pokoju-fot-sebastian-nycz 13 jola-szymanska-i-goscie-fot-sebastian-nycz  15 rozesmiany-pawel-fot-sebastian-nycz27 siedzacy-goscie-fot-sebastian-nycz 28 usmiechnieci-goscie-fot-sebastian-nycz 32 zasluchana-widownia-fot-sebastian-nycz 31 fundacja-malak-przy-lemoniadzie-fot-sebastian-nycz

36 mezczyzni-sluchaja-fot-sebastian-nycz40 rozdawanie-prezentow-fot-sebastian-nycz 41 43 44 45a 46 rtck-w-fundacji-malak-fot-sebastian-nycz 48 rozmowy-po-spotkaniu-fot-sebastian-nycz 49 fundacja-malak-gosc-w-dom-fot-sebastian-nycz 50 rozmowy-z-goscmi-fot-sebastian-nycz 51 rozmowy-w-kuluarach-fot-sebastian-nycz 52 spotkanie-fundacja-malak-fot-sebastian-nycz 53 agnieszka-emilka-fot-sebastian-nycz 54 jola-pawel-fot-sebastian-nycz 56 sklep-malak-fot-sebastian-nycz 57 skaczaca-fundacja-malak-kim-sa-fot-sebastian-nycz 58 fundacja-malak-kto-pracuje-fot-sebastian-nycz 59 fundacja-malak-co-to-fot-sebastian-nycz 60 kto-jest-w-fundacja-malak-fot-sebastian-nycz

fot. Sebastian Nycz

Zobacz też